ROSZCZENIE O WYKUP NIEKTÓRYCH NIERUCHOMOŚCI ZAJĘTYCH PRZEZ LINIĘ PRZESYŁOWĄ NIE PRZEDAWNIA SIĘ


16 maja 2019 r. Sąd Najwyższy (SN) podjął uchwałę ważną dla wszystkich właścicieli nieruchomości zabudowanych urządzeniami przesyłowymi (liniami energetycznymi, rurociągami, etc.). SN stwierdził, że jeśli linia przesyłowa ma wartość wyższą niż działka, na której się znajduje, to wówczas właściciel nieruchomości zawsze może żądać wykupienia takiej nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe.

Dotychczas istniał spór, czy roszczenie o wykup takich nieruchomości (które wynika z art. 231 § 2 kodeksu cywilnego) ulega przedawnieniu w terminie dziesięcioletnim, czy nie. Uchwała SN rozstrzygnęła te wątpliwości na korzyść właścicieli nieruchomości.

W sprawie, w której podjęto uchwałę, właściciel nieruchomości zażądał od przedsiębiorcy przesyłowego wykupu dwóch nieruchomości, po których przebiegał gazociąg. Co bardzo istotne, gazociąg jest ułożony w taki sposób, że uniemożliwia budowę jakichkolwiek budynków na tych nieruchomościach. Jednocześnie wartość nieruchomości to ok. 3% wartości linii przesyłowej.  Przedsiębiorca odmówił wykupu nieruchomości wskazując, że roszczenie to uległo przedawnieniu, gdyż gazociąg został zbudowany ponad dziesięć lat wcześniej.

SN uznał, że wprawdzie przedawnienie roszczeń majątkowych jest zasadą, a wyjątki od niej muszą być precyzyjnie wskazane w ustawie, to jednak w tego rodzaju sprawie można go nie stosować. Takie podejście służy ochronie prawa własności, którego elementem jest żądanie wykupu nieruchomości, jeśli zostaną spełnione ku temu przesłanki wynikające z przepisów. Przesłanki skorzystania z tego prawa mogą bowiem ujawnić się dopiero po pewnym czasie i gdyby roszczenie ulegało przedawnieniu, właściciel zostałby tym faktem poszkodowany.

WYROK TRYBUNAŁU SPRAWIEDLIWOŚCI UNII EUROPEJSKIEJ W SPRAWIE ODZYSKANIA VAT-u DOLICZONEGO DO OPŁATY KOMORNICZEJ


W wyroku z dnia 10 kwietnia 2019 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdził,  iż do końca 2018 r. Komornicy byli zobowiązani do potrącania podatku VAT ze swojego wynagrodzenia  i nie mogli tym podatkiem obciążać dłużnika.

W związku z powyższym dłużnik ma prawo wystąpić do Komornika o zwrot nienależnie doliczonego podatku.

Jednakże należy pamiętać, iż termin na złożenie wniosku o zwrot nienależnie naliczonego podatku  to 7 dni od dokonania czynności komorniczych, a wyrok TSUE dotyczy lat poprzednich tj. do końca 2018 r.  Dlatego też w celu odzyskania nienależnie pobranego podatku VAT pozostaje dłużnikowi dochodzenie roszczenia w procesie cywilnym.

Z polskiego orzecznictwa wynika, iż opłaty egzekucyjnej nie można podwyższać o VAT, gdyż należy uznać, że już ten podatek zawiera i na takie orzeczenia należy się powoływać wnioskując o zwrot podatku.

Należy podkreślić, iż komentowany wyrok ma znaczenie historyczne, gdyż w stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 2019 r. czynności Komorników Sądowych zarówno w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym nie podlegają opodatkowaniu podatkiem VAT.

Wygaśnięcie odrębnej własności lokalu na skutek jego zburzenia powoduje ustanie odrębnej własności drugiego lokalu


W dniu 16 maja 2019 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w sprawie o sygn. akt III CZP 1/19. Przedmiotem uchwały były następujące pytania przedstawione przez Sąd Okręgowy w Szczecinie:

  1. Jaki jest skutek prawny wyburzenia lokalu, stanowiącego odrębną własność, dla związanego z tym lokalem udziału w nieruchomości wspólnej?
  1. Czy w przypadku wyburzenia jednego z dwóch lokali stanowiących przedmiot odrębnej własności, prowadzącego do utraty jego bytu prawnego, następuje ustanie prawa odrębnej własności drugiego istniejącego lokalu?​

Po rozważeniu przedstawionych pytań Sąd Najwyższy w składzie 3 sędziów przyjął, że wygaśnięcie odrębnej własności lokalu na skutek jego zburzenia powoduje ustanie odrębnej własności drugiego lokalu, natomiast udziały w nieruchomości wspólnej, związane dotychczas z własnością dwóch lokali, przekształcają się w udziały we współwłasności gruntu zabudowanego budynkiem stanowiącym jego część składową i obejmującym jeden lokal.

Sąd Najwyższy wydając przedmiotową uchwałę, wskazał przede wszystkim, że w obecnym stanie prawnym brak jest uregulowań, które jednoznacznie rozstrzygają przedstawione przez Sąd Okręgowy w Szczecinie zagadnienia.

ZABYTEK NIE JEST TYLKO PRYWATNYM DOBREM JEGO WŁAŚCICIELI


W wyroku z dnia 14 lutego 2019r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Wawszawie, sygn. akt VII SA/Wa 917/18, wskazał, że zabytek nie jest tylko prywatnym dobrem jego właścicieli. Przedmiotowa sprawa dotyczyła skargi właścicieli zabytku na decyzje organów administracji w zakresie nakazania wykonania robót budowlanych, które są niezbędne ze względu na zagrożenie istotnego uszkodzenia zabytku.

W ww. wyroku wskazano, że jednym z obowiązków, który może zostać nałożony na podstawie art. 49 ust. 1 ustawy z 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jest wykonanie odpowiednich robót budowlanych przy zabytku, a najistotniejsze znaczenie ma cel, jakiemu służyć mają wykonane roboty budowlane. Jest nim zabezpieczenie i utrzymanie zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie, czy inaczej: przeciwdziałanie dewastacji i pogorszeniu substancji zabytkowej obiektu wpisanego do rejestru zabytków. Dlatego, o ile konieczne jest wykonanie robót budowlanych w celu zabezpieczenia zabytku przed dalszym pogorszeniem jego stanu technicznego, to taki obowiązek może zostać nałożony.

Przypomniane zostało także, że opieka nad zabytkiem sprawowana przez jego właściciela lub posiadacza polega, w szczególności, na zapewnieniu warunków: 1) naukowego badania i dokumentowania zabytku; 2) prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych przy zabytku; 3) zabezpieczenia i utrzymania zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie; 4) korzystania z zabytku w sposób zapewniający trwałe zachowanie jego wartości; 5) popularyzowania i upowszechniania wiedzy o zabytku oraz jego znaczeniu dla historii i kultury (art. 5 ustawy z 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).

Omawiane rozstrzygnięcie przyczynić się może do częstszego sięgania przez organy  administracji do regulacji wzmiankowanego art. 49 ust. 1 ustawy z 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, który daje podstawę do nakazania przeprowadzenia prac konserwatorskich lub robót budowlanych przy zabytku.

Przejęcie długu a wygaśnięcie ograniczonego prawa rzeczowego


W odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy w Poznaniu, uchwałą z dnia 28 marca 2019 r. o sygn. akt III CZP 90/18 Sąd Najwyższy przesądził, iż ograniczone prawo rzeczowe (w przedmiotowej sprawie hipoteka) ustanowiona na użytkowaniu wieczystym przez dłużnika nie wygasa z chwilą przejęcia długu, gdy użytkowanie wieczyste zostało zbyte na rzecz osoby trzeciej.

Jak wskazał Sąd Najwyższy, odpowiedzi wymagało pytanie, czy hipoteka ustanowiona przez dłużnika będącego użytkownikiem wieczystym nieruchomości obciążonej tą hipoteką wygasa w przypadku, gdy dochodzi do zbycia użytkowania wieczystego, a następnie przejęcia długu, przy czym nowy użytkownik wieczysty nieruchomości zabezpieczonej hipoteką nie wyraża zgody na dalsze trwanie zabezpieczenia.

Stosownie do art. 525 Kodeksu cywilnego jeżeli wierzytelność była zabezpieczona poręczeniem lub ograniczonym prawem rzeczowym ustanowionym przez osobę trzecią, poręczenie lub ograniczone prawo rzeczowe wygasa z chwilą przejęcia długu, chyba że poręczyciel lub osoba trzecia wyrazi zgodę na dalsze trwanie zabezpieczenia. Zatem, stosując ten przepis, w sytuacji, gdy zgoda nie została wyrażona, uznać należy, iż zabezpieczenie wygasa.

Sąd Najwyższy przesądził, że w przypadku, gdy zabezpieczenie ustanawiane jest przez dłużnika, nie ma miejsca ograniczenie z art. 525 k.c., które należy rozumieć wąsko, jako wyjątek od ogólnej zasady skuteczności zabezpieczeń rzeczowych erga omnes. Zatem, następcy prawnego dłużnika nie traktuje się jako osoby trzeciej w rozumieniu ww. przepisu i ustanowione przez dłużnika zabezpieczenia nie wygaśnie na skutek przejęcia długu.

Zmiany w kodeksie pracy obowiązujące od 4 maja 2019 r.


4 maja 2019 r. weszły w życie nowe przepisy kodeksu pracy. Zgodnie z nowymi przepisami pracodawca nie ma już podstawy prawnej do żądania od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania:

  • imion rodziców,
  • adresu zamieszkania.

Nowelizacja wprowadziła także przepisy dotyczące zgody na przetwarzanie danych osobowych pracownika lub osoby ubiegającej się o zatrudnienie. Taka zgoda może stanowić podstawę przetwarzania przez pracodawcę innych danych osobowych niż wymienione w kodeksie pracy z wyjątkiem danych osobowych, o których mowa w art. 10 (przetwarzanie danych osobowych dotyczących wyroków skazujących i czynów zabronionych) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO). Z kolei brak zgody lub jej wycofanie:

  1. nie może być podstawą niekorzystnego traktowania osoby ubiegającej się o zatrudnienie lub pracownika, a także,
  2. nie może powodować wobec nich jakichkolwiek negatywnych konsekwencji.

Nowe przepisy kodeksu pracy objęły również monitoring w zakładzie pracy w zakresie zakładowej organizacji związkowej. Monitoring nie może objąć pomieszczeń udostępnianych zakładowej organizacji związkowej, a w przypadku monitoringu pomieszczeń sanitarnych wymagana jest uprzednia zgoda zakładowej organizacji związkowej.

Ponadto od 4 maja 2019 r. wstępnym badaniom lekarskim nie będą również podlegać osoby przyjmowane do pracy u innego pracodawcy na dane stanowisko w ciągu 30 dni po rozwiązaniu lub wygaśnięciu poprzedniego stosunku pracy. Warunkiem jest posiadanie przez te osoby aktualnych orzeczeń lekarskich. Nowe przepisy nie dotyczą osób przyjmowanych do wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych.

SĄ TRUDNOŚCI W UZYSKANIU ZAŚWIADCZENIA O PRZEKSZTAŁCENIU UŻYTKOWANIA WIECZYSTEGO WE WŁASNOŚĆ


W dniu 1 stycznia 2019 roku użytkowanie wieczyste gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe przekształciło się w prawo własności. Dotychczasowi użytkownicy stali się, z mocy prawa, tj. bez konieczności podejmowania jakichkolwiek działań czy dokonywania czynności prawnych, właścicielami takich gruntów. Jednak aby można było tę własność ujawnić w księdze wieczystej oraz ewidencji gruntów i budynków, konieczne jest uzyskanie stosownego zaświadczenia, wydawanego przez właściwy urząd reprezentujący dotychczasowego właściciela (przeważnie odpowiednią jednostkę samorządu terytorialnego). To, w praktyce, często napotyka trudności.

Pierwszym problemem jest mała ilość wydawanych zaświadczeń. Od początku stycznia uzyskało je zaledwie kilka procent osób uprawnionych. Drugą kwestią jest blokowanie przez samorządy wydania zaświadczenia w razie wystąpienia jakichkolwiek wątpliwości. W praktyce ma to miejsce najczęściej wtedy, kiedy niecała użytkowana nieruchomość przeznaczona była na cele mieszkaniowe i kiedy może być konieczne dokonanie jej podziału.

Samorządy, zgodnie z ustawą, mając czas na wydanie zaświadczeń do końca roku. Urzędnicy wskazują jednak, że dochowanie terminu ustawowego najpewniej nie będzie możliwe, głownie ze względu na braki kadrowe. W dużych miastach, aby zdążyć w powyższym terminie, każdego dnia urząd powinien wydać nawet kilkaset decyzji. Dochowanie terminu przez samorządy jest o tyle istotne, że nowi właściciele, którzy za dokonane przekształcenie muszą zapłacić, mogą uzyskać dużą bonifikatę (sięgającą nawet kilkudziesięciu procent całkowitej kwoty do uiszczenia) jedynie wówczas, gdy wniosą opłatę w pierwszym roku od przekształcenia.

To wszystko sprawia, że Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zapowiada nowelizację przepisów. Nie wyklucza się, że termin na wydanie zaświadczenia zostanie wydłużony, a procedura wydawania zaświadczeń – uproszczona. Zmiany, które przygotowuje Ministerstwo, mają być przedstawione w sejmie w kwietniu lub w maju.

Zmiany w ochronie praw lokatorów od 21 kwietnia


Wyższy czynsz, weryfikacja dochodu najemcy czy uszczelnienie zasad przyznawania mieszkań komunalnych to zmiany, które obejmą lokatorów za sprawą wejścia w życie noweli ustawy o ochronie prawa lokatorów.

Prace nad ustawą o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego były reakcją na trwający już od lat deficyt mieszkań w publicznym zasobie lokali mieszkalnych. Jedną z najistotniejszych zmian, jakie zaproponowano jest wydłużenie do 31 grudnia 2019 r. okresu, w którym na gminie spoczywa obowiązek zapewnienia najemcom prawa do lokalu zamiennego. Przepis ten ma jednak dotyczyć najemców, którzy opłacali czynsz regulowany w dniu poprzedzającym dzień wejścia w życie ustawy. Wiele miast boryka się z problemem deficytu mieszkań dla najuboższych. Gminy nie posiadały instrumentów prawnych, które pozwalałby prowadzić prawidłową gospodarkę mieszkaniową. Nowe przepisy przewidują weryfikację dochodów osiąganych przez gospodarstwo domowe. W praktyce może to oznaczać podwyższanie czynszu najemcy, którego sytuacja materialna od czasu przyznania mieszkania uległa poprawie. Natomiast ubożsi będą płacić niższy czynsz. Ostatecznie o kształcie zmian zadecydują gminy, co wzbudza obawy lokatorów. Może bowiem dojść zarówno do podwyżek czynszu, jak i obniżenia progów dochodowych uwzględnianych przy przyznawaniu lokali komunalnych. Osoby, które na dzień dzisiejszy mogą ubiegać się o przyznanie mieszkania z gminnego zasobu, takiej możliwości mogą nie mieć w najbliższej przyszłości ze względu na brak spełniania kryterium dochodowego.

Pierwsza w Polsce kara za naruszenie RODO


Kara pieniężna w wysokości  943 tys. zł została nałożona na jedno z warszawskich przedsiębiorstw, w związku z naruszeniem przepisów unijnego Rozporządzenia Ogólne o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

W oparciu o ogólnodostępne w sieci dane ujawniane w rejestrach i ewidencjach takich jak CEIDG, GUS, CEPiK, MSiG czy KRS, jedna z warszawskich spółek pozyskiwała i przetwarzała dane podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, tworząc bazy danych umożliwiające identyfikację tych podmiotów. Równocześnie ukarana spółka nie dopełniła względem przedsiębiorców, których dane przetwarzała obowiązku informacyjnego wynikającego z uregulowań RODO. Interwencję w sprawie podjął Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). W jej wyniku ustalono, iż o przetwarzaniu danych została poinformowana jedynie ta część przedsiębiorców, która w rejestrach i ewidencjach udostępniła swój adres e-mailowy. Spółka z Warszawy, tłumacząc swoje postępowanie, powołała się na przepis RODO przewidujący możliwość odstępstwa od obowiązku informacyjnego w przypadku „niewspółmiernie dużego wysiłku”. Chodziło o rozesłanie listów  z informacją do ok. 90 tys. przedsiębiorców. UODO w wyniku przeprowadzonego postępowania zadecydował o nałożeniu na warszawskie spółkę kary pieniężnej w wysokości 943 tys. zł.

Kary na gruncie RODO wymierzone zostały już wcześniej w Portugalii, Wielkiej Brytanii, Francji, Austrii czy Niemczech.

Danina solidarnościowa a rozliczenia małżonków


W myśl przepisu art. 30h ustawy o PIT, osoby fizyczne są obowiązane do zapłaty daniny solidarnościowej w wysokości 4% podstawy obliczenia tej daniny. Daninę mają płacić osoby fizyczne, których dochody przekroczą 1 mln zł w roku kalendarzowym. Podstawą obliczenia podatku będzie nadwyżka dochodów ponad ww. kwotę.

Przy wyliczaniu daniny bierze się pod uwagę m.in. dochody:

  • opodatkowane według skali podatkowej (np. z pracy, emerytury, kontraktów menedżerskich),
  • z niektórych zysków kapitałowych (np. z odpłatnego zbycia papierów wartościowych),
  • z pozarolniczej działalności gospodarczej, z działów specjalnych produkcji rolnej, z zagranicznej jednostki kontrolowanej.

Osoby zarabiające rocznie ponad 1 mln zł będą musiały w terminie do 30 kwietnia roku kalendarzowego składać urzędom skarbowym deklarację o wysokości daniny solidarnościowej i w tym też terminie ją wpłacić. Pierwszy raz trzeba będzie to zrobić do 30 kwietnia 2020 r. Następnie urząd skarbowy przekaże podatek na rachunek Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych.

Minister Finansów wydał projekt objaśnień, w którym przybliża prawidłowy sposób obliczenia daniny solidarnościowej w wypadku małżonków. Zgodnie z wyjaśnieniami, ustaloną w przepisach zasadę obliczenia daniny stosować będą również osoby fizyczne, które w zeznaniu PIT-36 albo PIT-37 opodatkowały swoje dochody wspólnie z dochodami małżonka. Oznacza to, że każdy z małżonków, niezależnie od sposobu opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych w PIT-36 albo w PIT-37, przy ustalaniu podstawy obliczenia daniny solidarnościowej uwzględnia wyłącznie swoje dochody (nie łączy ich z dochodami małżonka, ani nie dzieli na pół).

1 2 3 24