Sąd Najwyższy o czasie pracy pracownika dojeżdżającego do klienta

Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej pracownika wydał orzeczenie, w którym przyznał pracownikowi prawo do dodatkowego wynagrodzenia za czas dojazdu do miejsca, w którym miał wykonywać swoje obowiązki służbowe.

Powód zajmował się kontrolowaniem systemu ochrony w podległych obiektach. Grupa kontrolna której członkiem był Powód przemieszczała się pomiędzy punktami kontrolnymi samochodem służbowym. Po zakończeniu swoich zadań pracownicy wracali do siedziby pracodawcy i dopiero wówczas udawali się do domów. Pracodawca Powoda za punkty graniczne czasu pracy błędnie przyjmował bezpośrednie przystąpienie do kontroli obiektu w danej miejscowości oraz moment zakończenia kontroli. Nie uwzględniany był natomiast czas przejazdów pomiędzy kontrolowanymi obiektami, czas dojazdu na pierwszą kontrolę oraz powrót do miejsca zamieszkania.

Jak stwierdził SN w przedmiotowym wyroku – do czasu pracy pracownika, którego obowiązki związane są z koniecznością stałego przemieszczania się, powinien zostać wliczony również czas poświęcony na niezbędne przejazdy. Zgodnie z art. 128 § 1 kodeksu pracy, za czas pracy uznaje się czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Należy podkreślić, iż w niniejszej sprawie pracownik podczas przejazdów niewątpliwie pozostawał do dyspozycji pracodawcy, a świadczenie pracy sprowadzało się do samego przemieszczania się, bez którego nie byłoby możliwe wykonanie podstawowych zadań pracowniczych.

Wedle zaprezentowanego przez Sąd Najwyższy stanowiska – nie można było uznać również, iż pracownik w związku z przemieszczaniem do punktów, w których miał wykonywać umówioną pracę odbywał podróż służbową. Nie pozostawia wątpliwości jednak, iż czas ten należało wliczyć do czasu pracy, a co za tym idzie wypłacić z tego tytułu stosowne wynagrodzenie.

(Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2021 r. III PSKP 4/21)